Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Angela
Administrator
Dołączył: 02 Maj 2006
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 14:22, 03 Maj 2006 Temat postu: Robaki |
|
|
Njaczęściej spotykane robactwo u psów to: psia wesz, psi kleszcz, wszoła, tasiemiec, glista dżdżownicowata, psia pchła, nurzeniec i świerzbowiec.
Jakie jeszcze znacie Robale? Co o nich myślicie?Jak im zapobiegacie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
marchefffka
szczeniak
Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 17:36, 10 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Osobiście nie znam żadnych:P. Ale chciałabym napisać w sprawie kleszczy. Wiele osób, po wyjęciu kleszcza, brutalnie go...........spala. Jest to okrutne!!! Ludzie, nie zdajecie sobie sprawy, że kleszcz też jest stworzonkiem, i TEż CZUJE??!!???!! Proszę, zaprzestańcie tych okrucieństw! Taki wyjety kleszcz, i tak pewnie długo już nie pozyje, nie obawiajmy się więc, że ponownie wgrzie się w naszego czworonoga. Jest to naprawdę, bardzo mało prawdopodobne. W płomieniach przeżywa się straszliwe męki. Możemy takiego delikwenta wynieść np. na zakrętnce od słoika wnieść na dwór. Wszstko, tylko nie palić!!! Kleszcz nie jest nic winien, swojej funkcji w przyrodzie. Wyobraźm sobie, że nas ktoś żwcem pali. Nie byłob nam przyjemnie???
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
zula
mały psiak
Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany: Sob 17:41, 10 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Ja kleszczy nie pale - wkłaram go do chusteczki higienicznej i traktuję młotkiem...
Dla mnie nie jest to okrutne...i nie będę się czuła winna...w końcu te paskudztwa przenoszą straszne choroby...po co ryzykować, że inny pies zachoruje?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Angela
Administrator
Dołączył: 02 Maj 2006
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 19:22, 10 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Ja kleszczy nie pale tylko depcze na dworze. To prawda, że kleszcz drugi raz już raczej nie wejdzie na czworonoga, ale po co ryzykować?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
marchefffka
szczeniak
Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 20:29, 10 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
O jejku...czy kleszcze sa winne, że pełnią taką, a nie inną funkcję w przyrodzie? Ludzie też przenoszą masę chorób. I nikt ich młotkiem nie tłucze.
Ale musze przyznać, że potraktowanie młotkiem, jest już bardziej humanitarne (jeju...jeśli wogle można w tym przypadku mówić o jakiejkolwiek humanitarności), niż spalanie. Na swój sposób cieszę się, że nie ma tu (jak narazie) amatorów palenia keszczy. W moim środowisku niestety to jest rzadkością:(.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Angela
Administrator
Dołączył: 02 Maj 2006
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 11:57, 11 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Może nie są winne, ale ludziom one przeszkadzają. To tak jak mysz, pies i kot. Kot musi coś zjeść, więc je mysz (kleszcz pije krew). A kota może zagryźć pies (kleszcze zabijają ludzie). Po prostu przyroda
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
muszka
dorosły pies
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Piła
|
Wysłany: Pon 19:28, 08 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Kleszcze to małe dranie i tyle. Wszystko co sadzi sie na moje Fraglesy jest moim wrogiem. I szczerze mówiąc nie sądze,żeby dla wstrętnego kleszcza miało znaczenie jaką metodą go zabijemy. Ja spuszczam je w sedesie.Te małe paskudy roznoszą groźne choroby i wcale nie jest mi ich żal. A co do ich uczuć...no błagam was!! Nie przesadzajmy!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
aGula1810
mały psiak
Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 13:21, 12 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Zapobiegać pasożytom jest w miarę prosto,
Wystarczy bacznie obserwować psa czy się nie drapie,
czy nie ma zmian skórnych, ranek.
Trzeba obserwować odchody, i profilaktycznie co 4 miesiące odrobaczać.
Jeśli pojawią się pchły należy kupić kropelki
[link widoczny dla zalogowanych]
używać obroży przeciw kleszczowych i kąpać pieska w szamponach przeciwbakteryjnych.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
justynka97
mały psiak
Dołączył: 26 Lip 2008
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Sławoborze
|
Wysłany: Sob 22:29, 26 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
muszka ma rację.Nie obchodzi mnie jak je zabije byle szybko, żeby ich nie męczyć ja też spuszczam je w sedesie. albo wyżócam je na trawe.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gabi
szczeniak
Dołączył: 19 Maj 2010
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 16:31, 19 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
ja kupuję aloe vera animal i nie mam problemów z tym jak zniszczyć kleszcza , bo na szczęście po tym preparacie te paskudy mojego psa nie gryzą :)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Celia
szczeniak
Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Podkarpacie
|
Wysłany: Czw 13:45, 22 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Ja używam frontline zapobiegawczo tak w sumie na 3 miesiące wystarcza.Wcześniej uzywałam ektopar ale ma krótsze działanie.Jakich używacie preparatów i które są najbardziej skuteczne ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|